Archive for the ‘Archiwa z Druku Offsetowego’ Category

Dobre wyniki Dobiji i Zabawskiej

Wednesday, June 4th, 2008

Teresa Dobija (ŁKS Łódź) i Krystyna Zabawska (Podlasie Białystok) były bliskie uzyskania minimum olimpijskiego podczas zakończonego w środę w Siedlcach lekkoatletycznego Memoriału Henryka Guta.
Dobija uzyskała w trzeciej serii konkursu skoku w dal 6.62, zaledwie 10 cm mniej niż wynosi minimum olimpijskie. Druga była Anna Jagaciak (Juvenia Puszczykowo) – 6.27. Także niewiele, bo tylko 7 cm zabrakło do minimum Zabawskiej (na zdjęciu), która w trzecie serii pchnęła kulą na odległość 18.23 i jeszcze dwukrotnie przekroczyła 18 m.

W skoku wzwyż zwyciężył Robert Wolski (MKLA Łęczyca) – 220, który wyprzedził Marcina Glauberta (MKS Truso Elbląg) i Sylwestra Bednarka RKS Łódź) – 218. Rekord życiowy wynikiem 204 pobił Konrad Woźniak (WLKS Siedlce).

Biegi sprinterskie na 100 i 200 m wygrywali Monika Bejnar (AZS AWF Warszawa) – 12.39 i 24.47 oraz Kamil Kryński (Podlasie Białystok) – 10.85 i 21.37.

Zwycięzcy w pozostałych konkurencjach: oszczep kobiet – Marika Buksa (Brześć, Białoruś) 54.17; kula mężczyzn – Krzysztof Krzywisz (Podlasie) 18.24; 800 m mężczyzn – Michał Podolak (AZS UWM Olsztyn) 1:51.98; 1500 m kobiet – Aleksandra Jakubiak (Agros Zamość) 4:24.63; 1500 m mężczyzn – Tomasz Szymkowiak (Orkan Poznań0 3:44.58.

Autor artykułu: KIN

Kryminalni proszą o pomoc

Wednesday, June 4th, 2008

W maju na terenie Płocka doszło do kilku włamań do domów metodą na śpiocha. Policjanci z sekcji kryminalnej płockiej komendy proszą o kontakt osoby, które cokolwiek wiedzą o tych sprawach i sprawcach, widziały coś niepokojącego w okolicy. Gwarantują pełną anonimowość.

Konkretnie chodzi o włamania do domów przy. ul. Północnej i Kochanowskiego. Przestępcy włamywali się tam nocami, podczas gdy domownicy spali.

Komenda Miejska Policji prosi o zgłoszenie się osób, które może nawet przypadkiem były świadkami tych zdarzeń, widziały w okolicy obcych ludzi, którzy zachowywali się, jakby obserwowali domy, lub po prostu mają wiedzę o włamywaczach. Każda tego typu informacja zostanie potraktowana jako poufna, każdemu gwarantujemy pełną anonimowość. Jeśli ktoś chciałby podzielić się swoją wiedzą w interesującym policjantów temacie telefonicznie, nie musi się nawet przedstawiać.

Numery telefonów, pod którymi oczekujemy na informacje: 024 266 15 60 oraz bezpłatny alarmowy 997. Można też telefonować pod bezpłatny nr anonimowy Stop Przestępczości i nagrać się na automatyczną sekretarkę 024 262 42 22.

Jednocześnie policja przypomina i uczula wszystkich, by właściwie zabezpieczać swoje domy. Metoda na śpiocha polega na tym, że nocą, kiedy domownicy są pogrążeni we śnie, najczęściej na wyższych kondygnacjach, przestępcy włamują się np. wywiercając otwory w oknach czy drzwiach, które potem łatwo dają się otworzyć i plądrują puste pomieszczenia na dole. Jeśli więc ktoś ma alarm, niech nie zapomina, by go na noc włączyć. Jeżeli usłyszymy dziwne odgłosy, hałasy z domu sąsiada zainteresujmy się tym!

Włamywacze zwykle wcześniej prowadzą rozpoznanie terenu swojej przestępczej działalności. Zwróćmy więc uwagę, czy w naszej okolicy nie pojawiły się nagle jakieś obce osoby, możliwe, że w różnych porach dnia, czy nie widzimy ich stale koło jakiejś konkretnej posesji. W razie takich spostrzeżeń należy powiadomić osoby z sąsiedztwa i poinformować policję.

Autor artykułu: Komenda Policji w Płocku

FLIRT przyjechał do Siedlec

Monday, June 2nd, 2008

W poniedziałek o godz. 14.25 na stację w Siedlcach przyjechał po raz pierwszy rejsowy pociąg produkowany w siedleckiej fabryce FLIRT.

Pierwsi w Siedlcach pasażerowie nowoczesnego pociągu po podróży z Warszawy do Siedlec nie szczędzili pochwał dla nowego pociągu. Wysiadający z klimatyzowanych wagonów w upalne poniedziałkowe popołudnie bez zmęczenia z chęcią dzielili się wrażeniami z pierwszej, historycznej podróży. Wyśmienicie, dobrze, wspaniale to słowa, które są ogromną rzadkością wśród pasażerów kolei.

Autor artykułu:

Płocczanie na Pucharze Świata

Monday, June 2nd, 2008

Polska ósemka zajęła szóste miejsce podczas drugich zawodów Pucharu Świata. Tym razem wioślarze ścigali się w szwajcarskiej Lucernie. W składzie polskiej osady zabrakło płocczanina Bogdana Zalewskiego, który ma problemy ze zdrowiem. – Bogdan musi wyleczyć swoje dolegliwości i wtedy jest szansa, że wróci do osady – mówi Wojciech Jankowski, płocczanin i trener kadry wioseł długich.
Mimo braku Zalewskiego nie zmieniła się liczba zawodników reprezentujących w ósemce Płockie Towarzystwo Wioślarskie. Bo oprócz Piotra Buchalskiego w składzie znalazł się 22-letni Tomasz Cichocki.

W Lucernie wystartowało dziewięć ósemek. Z osad, które maja już olimpijska kwalifikacje w kieszeni, zabrakło Amerykanów. Nasza ósemka w Szwajcarii wypadła lepiej niż podczas pierwszych regat PŚ w Monachium. Tam Polacy nie zdołali zakwalifikować się do finału. W finale B zajęli drugie miejsce, czyli ósme w klasyfikacji generalnej. Jednak ostatecznie skończyli zawody na ostatnim 10 miejscu. A to dlatego, że ich łódka nie trzymała limitu wagowego i zostali przesunięci na te pozycję.

Na torze w Szwajcarii nasi wioślarze do finału A zakwalifikowali się z repasaży. W nim płynęły osady, które mają już olimpijską kwalifikację. To był pierwszy taki sprawdzian przed igrzyskami w Pekinie. – Awans do finału był zadaniem, które przed nami postawiono – mówi Jankowski. – Mieliśmy nadzieję, że uda się pokonać którąś z osad mającą kwalifikację olimpijską. Niestety to nie wyszło i zajęliśmy szóste miejsce. Ale ze startu jestem w miarę zadowolony.

Teraz wioślarze są na zgrupowaniu w Wałczu. Od 20 do 22 czerwca będą walczyć w trzeciej edycji PŚ, która odbędzie się w Poznaniu.

Autor artykułu: GSZ

Koncepcja nowego trenera Wisły

Monday, June 2nd, 2008

Mirosław Jabłoński ma koncepcję na Wisłę. Ma to być mieszanka rutyny i doświadczenia. Wiadomo też, że zespół czeka kadrowy wstrząs. Może się z nim rozstać nawet 13 zawodników.

Dla futbolistów Wisły ostatnim występem na boisku był rozegrany w Gostyninie mecz z reprezentacją płockiego OZPN. Nafciarze wygrali to spotkanie 3:1, chociaż do przerwy przegrywali 0:1 po golu Arkadiusza Wróblewskiego ze Skry Drobin. W drugiej połowie bramki strzelała tylko Wisła. Dwukrotnie do siatki trafił Adrian Mierzejewski, gola zdobył także młody Daniel Mitura. W tym spotkaniu w szeregach Wisły zagrało wielu młodych piłkarzy. Ich poczynaniom przyglądał się z trybun nowy szkoleniowiec nafciarzy Mirosław Jabłoński . – Młodzież zawsze warto oglądać – stwierdził.

Młodzi zawodnicy mają odgrywać większą rolę niż dotychczas. Zwłaszcza, że Wisłę czeka kadrowy wstrząs. Klub nie zamierza przedłużyć kontraktów z Łukaszem Adamskim, Pawłem Sobczakiem, Pawłem Tomczykiem, Damianem Staniszewskim, Tomaszem Łubą, Łukaszem Radlińskim, Robertem Binkowskim. Wisła chciałaby także rozwiązać umowy z Wahanem Geworgianem, Krzysztofem Strugarkiem, Adrianem Mierzejewskim, Dariuszem Zawadzkim, Ireneuszem Kowalskim, Pawłem Posmykiem. – To rzeczywiście spora grupa – przyznaje Grzegorz Kępiński, wiceprezes ds. sportowych Wisły. – Możliwe, że po rozmowach zostanie, któryś z graczy mających kontrakty. Generalnie jednak ci piłkarze nie spełniali oczekiwań.
Wisła rozpoczyna więc poszukiwania nowych graczy. Ale ich pozyskanie nie będzie wcale takie łatwe. Bo klubowi brakuje poważnych pieniędzy na transfery. – Podejmując się pracy w Wiśle wiedziałem, jaka jest jej sytuacja finansowa – mówi Jabłoński. – Mam świadomość, że na dzisiaj nie stać nas np. na młodych, perspektywicznych graczy z czołowych polskich klubów. Szukamy więc zawodników z kartami na ręku.

Płoccy kibice mają nienajlepsze wspomnienia z takimi piłkarzami. Często ich jedyną zaletą było to, że niewiele kosztowali. Jednak Jabłoński zapewniam, że nie będą to gracze przypadkowi. – Będą to zawodnicy, których znam albo widziałem i oczywiście muszą być przydatni do zespołu – mówi. – I takich graczy będę szukał w Polsce, a jak się to nie uda, to za granicą.

Jabłoński nie ukrywa, że tacy zawodnicy to najczęściej piłkarze raczej u schyłku swojej kariery. Ale także doświadczeni. A tacy są mu potrzebni w drużynie. – Chciałbym żeby Wisła była takim połączeniem młodości i rutyny – mówi. – Sami młodzi zawodnicy nie pociągną zespołu. Ale mam, że uda się zebrać grupę czterech-pięciu takich zawodników i chcę ich stopniowo wprowadzać do zespołu. Przy tych starszych, bardziej doświadczonych graczach mają szansę nauczyć się czegoś. W ten sposób najszybciej można przygotować zawodnika do gry na wyższym poziomie.

Zresztą cześć młodych piłkarzy zdążyła się już zaprezentować. To chociażby obrońca 19-letni Paweł Bojaruniec czy starszy o rok Łukasz Sekulski. W kolejce czekają bramkarz Łukasz Skowron, Damian Łazicki, Damian Pracki, Daniel Mitura i jeszcze kilku innych. – Chciałbym, żeby ci zawodnicy widzieli swoją szansę, bo przecież po to się z nimi pracuje – mówi Jabłoński.

Teraz futboliści mają urlopy. Będą na nich do 23 czerwca. Pracowicie ten okres spędzi Jabłoński, bo w tym czasie będzie szukał nowych graczy. – Właściwie nie mam urlopu – przyznaje. – Chciałbym dopiąć kadrę jak najszybciej. Mam nadzieje, że pojawią się już nowi zawodnicy. Będą chciał zobaczyć czy są w stanie zafunkcjonować w tym zespole. Nie ukrywam, że ten okres będzie trochę taką partyzantką. Ale nie ma innego wyjścia. Bo przecież nie wszystkich jestem w stanie zobaczyć w grze. Tych, których widziałem jestem pewien. Pozostali będą przyjeżdżać na testy i to jest trochę taka gra na zasadzie prób i błędów.

Pierwszy tydzień po urlopach przeznaczony zostanie na badania lekarskie i testy. Potem Wisła ma w planach zgrupowanie. Jabłoński chciałby, aby było w miejscu, w którym będą inne zespoły, żeby jego podopieczni mogli grac. Szkoleniowiec nafciarzy przewiduje, że przed rozpoczęciem nowego sezonu jego podopieczni rozegrają osiem sparingów.

O co mają walczyć w sezonie 2008/09? – Oczywiście o awans do ekstraklasy – mówi Jabłoński. – A jak to będzie, to zweryfikuje na bieżąco życie.

Mirosław Jabłoński
Ma 58 lat. Jest wychowankiem Legii Warszawa, ale nigdy nie grał w jej pierwszej drużynie. Występował w klubach niższych lig: ZWAR Międzylesie, AZS AWF Biała Podlaska i AZS AWF Warszawa. Trenerską przygodę zaczynał jako szkoleniowiec juniorów w warszawskiej Agrykoli i reprezentacji Warszawy. Na początku lat 90. był selekcjonerem reprezentacji narodowej U-16 i U-18. W połowie lat 90. trafił do Legii Warszawa, najpierw jako asystent Pawła Janasa. Później na spółkę z Lucjanem Brychczym prowadził zespół i w sezonie 1996-97 zdobył z nim Puchar Polski. Potem przez trzy lata pracował w Zagłębiu Lubin. Najpierw zajął z nim ósme miejsce w lidze, później dwa razy piąte. Od początku sezonu 2001-02 został szkoleniowcem Amiki Wronki, którą doprowadził do trzeciego miejsca i startu w Pucharze UEFA. W następnym sezonie pracował już w Wiśle Płock. Pod jego wodzą płocczanie zagrali w finale Pucharu Polski (2003 r.), a w sezonie 2004/05 zajęli najwyższe, czwarte miejsce, w historii swoich występów w ekstraklasie. W 2005 r. odszedł z Wisły. Był krótko prezesem Zagłębia Lubin, a potem jego wiceprezesem. W październiku 2007 r. został trenerem ŁKS-u. W Łodzi popracował pół roku. 2 czerwca podpisał kontrakt z Wisłą.

Autor artykułu: Grzegorz Szkopek

Zginął kierowca mana

Sunday, June 1st, 2008

W sobotę 31 maja o godz. 12. 15 w miejscowości Mokrzk na drodze krajowej nr 60 między Bielskiem a Drobinem doszło do zderzenia dwóch ciężarówek i samochodu osobowego. Zginął kierowca ciężarowego mana.
- Wstępnie można powiedzieć tyle, że najpierw jakoś otarły się o siebie osobowe bmw z manem – informuje dyżurny KMP Płock asp. sztab. Sławomir Szczypecki. – Prawdopodobnie kierowca ciężarówki gwałtownie skręcił, stracił panowanie nad pojazdem i czołowo zderzył się z innym samochodem ciężarowym jadącym z przeciwka.

Manem kierował Polak, on poniósł śmierć na miejscu, w bmw i drugiej ciężarówce kierowcami byli obywatele Litwy. Mężczyźnie z samochodu osobowego nic się nie stało, ranny litewski szofer samochodu ciężarowego został odwieziony do szpitala.
Dopiero o godz. 17.20 droga została odblokowana; trzeba było sprowadzić ciężki specjalistyczny sprzęt, by usunąć jeden z samochodów ciężarowych.

Autor artykułu:

Z pieskiem tylko na smyczy

Sunday, June 1st, 2008

Wałęsające się psy bez opieki to coraz większy problem w Pilawie. Dlatego wójt gminy Albina Łubian przypomina mieszkańcom o zasadach, jakie obowiązują właścicieli czworonogów. Na terenie miasta i całej gminy zwierzęta mogą być wyprowadzane na tereny przeznaczone do wspólnego użytku tylko na uwięzi. Spuszczenie psa ze smyczy dozwolone jest jedynie w miejscach mało uczęszczanych i tylko wówczas, gdy pies ma kaganiec. Ignorowanie przepisów grozi karą grzywny. Mieszkańcy z przymrużeniem oka podchodzą do przepisów. – Przecież tu nie ma straży miejskiej, a policjanci ganiają kierowców na Lubelskiej – żartuje Piotr Kublikowski z Warszawy, który przyjeżdża do siostry w Pilawie z dwoma husky. Dodaje, że to oczywiste, że pies nie może w żadnym wypadku stanowić zagrożenia dla ludzi na skwerach czy placach. Choć intencje pani burmistrz są dobre, mało realne jest respektowanie przepisów. W powiecie garwolińskim jest tylko dwóch strażników miejskich. A to oni powinni karać łamiących nakazy.

Autor artykułu: Marcin Mazurek

Zbrojenia w Grodzisku

Sunday, June 1st, 2008

Dartom Tur Bogoria Grodzisk Maz. rozpoczął budowę zespołu na miarę Ligi Mistrzów. Drużynę wzmocniło trzech bardzo dobrych graczy.

Największym transferowym hitem w Polsce jest z pewnością sprowadzenie do naszego kraju 27-letniego Hongkończyka Cheung Yuka. Cheung podpisał roczny kontrakt na grę w Dartomie Tur Bogoria Grodzisk Mazowiecki. Hongkończyk jest sklasyfikowany na 35. miejscu w światowym rankingu. W mijającym sezonie nowy nabytek grodziszczan grał w zespole TTC Zugbrücke Grenzau, w którym obecnie występuje mistrz Polski, Lucjan Błaszczyk.

Cheung Yuk jest pingpongistą należącym do czołówki światowej, w tym roku wygrał m.in. międzykontynentalne kwalifikacje olimpijskie, dzięki czemu zagra na igrzyskach olimpijskich w Pekinie.
– Cheung Yuk do Polski przyjedzie na początku września. Będzie występował w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz ważnych meczach polskiej ekstraklasy – powiedział Dariusz Szumacher, prezes Tur Bogoria.

Oprócz Cheunga prezes Szumacher sprowadził do Grodziska Mazowieckiego medalistę mistrzostw Europy, wielokrotnego mistrza Czech, 36-letniego Martina Olejnika.
– Mam wobec tego zawodnika pewne plany, o których nie chciałbym teraz mówić – dodaje Szumacher.
Trenerem zespołu w nowym sezonie będzie Tomasz Redzimski, który wcześniej pracował z zespołem ZKS Drzonków.
– Tomasz Redzimski ma nam pomóc w budowie silnego zespołu i przygotować pierwszą drużynę do startu w Lidze Mistrzów. Redzimski będzie trenerem całego klubu, zajmie się przede wszystkim szkoleniem młodzieży. A młodzież mamy bardzo zdolną – skwitował prezes grodziszczan.

To nie koniec transferów w mazowieckich drużynach. GLKS Nadarzyn ściągnął do gry w męskiej ekstraklasie wielokrotnego mistrza Polski w kategoriach młodzieżowych, Szymona Malickiego. Malicki grał do tej pory w ASTS Olimpia-Unia Grudziądz, z którym spadł do I ligi. Malicki nie miał ochoty grać ze słabszymi rywalami, więc chętnie skorzystał z okazji.
– Wykupiliśmy Szymona Malickiego z Grudziądza. Podpisaliśmy z nim czteroletni kontrakt. W oparciu na tym zawodniku chcemy zbudować silny zespół w perspektywie następnych kilku lat – zdradził nam Dariusz Zwoliński, prezes GLKS-u.

W sochaczewskim SKTS zobaczymy jedną z najlepszych polskich zawodniczek grających stylem defensywnym, Antoninę Szymańską, Szymańska zastąpiła Katarzynę Grzybowską, która otrzymała bardzo dobrą propozycję z MKSTS Polkowice, podpisując z polkowickim klubem roczny kontrakt.
Okienko transferowe potrwa do końca czerwca. Być może już niedługo usłyszymy o kolejnym hicie transferowym.

Autor artykułu: Paweł Gąsiorski

Połączenie szpitali

Friday, May 30th, 2008

Siedlecki szpital miejski i Szpital wojewódzki w Siedlcach szykują się do połączenia. Dyrektorzy placówek twierdzą, że połączenie szpitali jest najwłaściwszym rozwiązaniem zarówno pod względem ekonomicznym jak i z punktu widzenia pacjenta. Oddziały na które jest duże zapotrzebowanie takie jak neurologia czy rehabilitacja będą w znacznym stopniu rozbudowane. Skończą się czasy kiedy na rehabilitację czeka się blisko 10 miesięcy. Poprawi się także do Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Przychodniami zajmie się obecny szpital miejski.

Więcej w Naszym Mieście 5 czerwca

Autor artykułu:

Ponad pięć kilogramów marihuany w samochodzie

Friday, May 30th, 2008

Trzech mężczyzn, podejrzewanych o przemyt narkotyków, zatrzymali w czwartek 29 maja funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego KWP zs. w Radomiu. W samochodzie, należącym do jednego z zatrzymanych, znaleziono ponad 5 kg marihuany.

Narkotyki były zapakowane w paczkach i ukryte w baku paliwowym BMW. Samochód ten funkcjonariusze zatrzymali około godz. 20.00 w Potworowie w powiecie przysuskim. Policjanci Wydziału Kryminalnego, wspierani przez antyterrorystów, zatrzymali trzech mężczyzn. Byli to 52 – letni właściciel auta oraz dwóch mieszkańców Radomia, w wieku 41 i 32 lata. Mężczyźni ci zostali zatrzymani w związku ze sprawą przemytu narkotyków z Holandii do Polski. Czarnorynkowa wartość narkotyków przejętych w Potworowie to około 220 tys. zł. Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań.

Autor artykułu: Anna Drela