W nowiutkim ratuszu chętni na skorzystanie z toalety muszą najpierw złożyć hołd pracownikowi dzierżącemu kluczyk od tego przybytku. Zastępca prezydenta nie widzi w tym nic złego.
Urzędnik w pracy pije kawę i herbatę, musi mieć więc swoją łazienkę. Petent przychodzi załatwić sprawę, może więc korzystać z łazienki tam, gdzie herbatę i kawę pił. (more…)